Miłość. Nienawiść. Dzieli je taka cienka nitka. Są skrajnością tego samego uczucia; nikt nie potrafi gardzić drugim gwałtowniej niż ten, kto wcześniej bezgranicznie kochał.
Dwa różne światy, a jednak tak dużo je dzieli. Kobieta i mężczyzna. Ogień i lód. Zupełne przeciwieństwa.
On - zimny, poważny. Odrzucony przez prawie wszystkich jego znajomych ze szkoły. Został mu tylko jego przyjaciel, z którym przyjaźni się od dzieciństwa. Oraz nie zapominajmy o barku, w którym znajdują się niezliczone butelki każdego rodzaju alkoholu, który powstał.
Ona - dobra, przyjacielska. Zaraża otaczającym ją szczęściem, każdego kto jest w jej towarzystwie, mimo cierpienia i bólu, które zniosła. Zawsze uśmiechnięta. Dookoła ma przyjaciół, którzy jej zawsze pomogą. Ona także ma barek pełny alkoholu, którym zapija wspomnienia o nieżyjących już rodzicach.
Oboje zranieni przez los. Oboje zmagający się z demonami przeszłości. Oboje stracili bliskie im osoby. Oboje szukają swoich drugich połówek.
On chce naprawić błędy z przeszłości.
Ona chce wreszcie się ustatkować.
Jak to się mówi od nienawiści do miłości jest tylko jeden krok.
Ciekawe czy to zdanie będzie prawdą w przypadku Freyi Serensen i Kaydena Clarsona ?